Primo - nie wiem, czy wiesz ale to nie urzędnik decyduje o tym, jakie papierki masz wypełnić, a jakie nie.
Oczywiście, że nie urzędnik. Niewolnik nie jest od decydowania, tylko od roboty.
O tym decyduje ustawa, uchwała lub inne rozporzadzenie ministra. A ów minister jest wybierany przez "niewolnika" własnie, który - jak pisałeś w innym temacie - "ma doskonałe pojęcie". No, a skoro nasi niewolnicy mają tak "doskonałe pojacie", to niech mają pretensje do samych siebie, za tą górę papierków, którą musza wypełniać. moge sie rozpisywać, jak durne i sprzeczne ze sobą mamy przepisy podatkowe. Tym bardziej ubolewam nad głupotą wyborcy-podatnika, który swoimi decyzjami sam kręci bat na siebie.
Chyba trochę przesadzasz.
Z tego co piszesz wynika, że wszystkiemu winni są wyborcy (niewolnicy).
Pamiętam kampanię na rzecz przystąpienia Polski do UE. Tam nikt nie mówił o tym, o ile wzrośnie ilość papierków, a tym samym ilość urzędników. To jest typowa manipulacja. Mówimy wprawdzie prawdę, ale nie całą prawdę.
Owszem, pisałem w innym temacie, że niewolnik ma doskonałe pojęcie, ale chodziło o inne zagadnienie, więc nie mieszaj.
Natomiast w tym temacie, szeroko pisałem jakie niewolnik ma możliwości wyborów i jak to działa. Można sobie odszukać i poczytać.
Secondo - proponuję popracować tak z miesiąc/dwa w urzędzie, i to takim nieco bardziej "obrotowym".
Zobaczyłbyś sobie, jak gość prowadzący działanośc potrafi 1254 dodać do 48000 i wyjdzie mu 20000. To oczywiście jest kwota do opdatkowania. Pomylił się? Może, tylko jakim cudem taki człowiek prowadzi włąsna firmę, skoro do US przynosi takie bzdury? Jest i druga opcja - usiłuje orżnąć skarbówkę . A Ty co byś pomyślał na moiom miejscu?
Cud !
Są i inne, bardziej spektakularne przykłady - wysyłam trzecie wezwanie, dostaję trzecią korektę (korekty korekty) - każda błędna (nie umie pomnożyć procentów przez kwotę do opodatkowania). Takich przypadków dziennie jest maaasa, i ja nie piszę wcale o tym, czego nie widzę, co być może zostało zatajone, ja pisze tylko o tym co podatnik sam wpisał.
Taka moja mała dygresja na temat tego, co widzę na codzień.
Masz rację. Takie przypadki zapewne są i nie mam zamiaru nic tu podważać.
Ale są i inne:
Kiedyś nie zapłaciłem podatku VAT od telefonu komórkowego w terminie. To znaczy, ów podatek zawsze był płacony w m-cu następnym. Ale w międzyczasie, po kryjomu zmienili zarządzenie i należało go płacić w m-cu w którym zaistniał. Dotyczyło kwoty 7.47 zł.
Tym samy , naraziłem Państwo na poważne straty, co oczywiście zostało wykryte i zostałem wezwany ( nie poproszony, tyko wezwany ) do owego US, celem poniesienia zasłużonej kary. Zostałem uprzejmie poinformowany, że jak poddam się „samo ukaraniu”, w wysokości 200.00zł, to winy zostaną mi wybaczone. I tak się też stało, bo jako niewolnik nie ośmieliłem się sprzeciwić Państwowemu Ramieniu Władzy.
Moim zdaniem to było głupie, ale mądrzejsi ode mnie tam radzili.
A tam mądrzejsi. Sprytniejsze cwaniaczki!
Większość ludzi nie ma pojęcia, o co w ogole w tym chodzi.
Trudno oczekiwać od „zwykłych” ludzi by znali się na wszystkim. Na polityce finansowej. Na ekonomi czy polityce w ogóle. Oni wykonują inne zawody i na tym się znają.
Po to społeczeństwo kształci ekonomistów ( bo to wszystko z naszych pieniędzy), żeby właściwie prowadzili gospodarkę i do pewnego stopnia darzy ich zaufaniem. Inna sprawa jak na tym wychodzi.
bury napisał(a):Zauważ jak działa ten mechanizm. Co z tego, że np. przez 5 lat będziemy oszczędzać, jak za te pięć lat ogłoszą znów jakiś kryzys gospodarczy i będą nawoływać do zaciskania pasa.
Bury, ja widzę jak działa ten mechanizm gdzie indziej. I zadaję sobie pytanie: skoro tam, to czemu nie u nas?
Mnie tez jest to trudno zrozumieć. Być może wynika to z naszej mentalności. Może decydują uwarunkowania historyczne ( wojny, niewole ). Może najpierw trzeba osiągnąć pewien poziom rozwoju gospodarczego i wtedy wszystko zaczyna się kręcić? Nie wiem.
Ale PAN PAŃSTWO to byli niewolnicy. Skoro niewolnicy (podobno) nie są głupi, to po kiego diabła głosują po raz enty na te same gęby tworzące PAN PAŃSTO, wyjaśnij mi to? Nich no zagłosuja na takich niwolników, co sie w Pana nie zmienią, tylk zminią ich niewolniczy los.
Pisałem o tym wcześniej. Decyduje wrodzony ludzki egoizm.
Na Kubie ludzie wierzyli, że wynosząc Castro na dyktatora będą mieli raj, zgotowali sobie piekło. Pdobnie był z wyborem Hitlera, rewolucją pazdziernikową itp. Oczywiście, można się kłócić, że to było "złe", że to jest "przepać". Kwestia oceny.
Dużo by o tym pisać. O uwarunkowaniach politycznych i gospodarczych regionu też.
Rozumiem. Czyli socjal = 0. Odważne, ale wyborców raczej tym nie zdobędziesz
Wiem. Ludzie już są do tego przyzwyczajeni. Nie chodzi o odebranie socjalu w 100%, bo zawsze znajdą się osobnicy, którzy będą potrzebowali pomocy. W jednym państwie , stanowimy jedną rodzinę i słabszym pomagać wypada, a nawet należy.
Czy wiesz o tym, że są ludzie, którym pomoc socjalna się należy, a Oni po nią nie idą, bo się wstydzą?! Do tego doprowadzono naród.
Chodzi o doprowadzenie do sytuacji, kiedy ludzie tego socjalu nie będą potrzebowali.
Często bogaci ludzie mają majątek po rodzicach, ale akurat nie on. I nie wygral kasy na loterii. A że to jemu do głowy przyszedł pomysł, i umiał go wcielić w zycie, niekoniecznie tyrając fizycznie - to nie znaczy, że jest leniem.
Głowę faktycznie ma tęgą i temu nie przeczę. Szczególnie kiedy wpadł na pomysł, aby do każdego stanowiska komputerowego dokupywać oddzielny program. Ba. Nawet cała policja świata mu tego pilnuje.
Ciekawe dlaczego nie pobiera się opłat od rodzin wielodzietnych, kiedy kolejne dzieci chodzą w tych samych butach?
Bo siedząc na czterech literach i dłubiąc w nosie do tego wszystkiego raczej by nie doszedł. Swoją drogą to, co robi ten człowiek dla innych jest moim zdaniem godne naśladowania. Wyjątkowo z głową, na zasadzie "ędka zamiast ryby". Zupełnie odwrotnie od tego, co w zwyczaju ma ONZ.
Dla jasności. Ja nie jestem przeciwny w bogaceniu się ludzi. Jestem przeciwny w nadmiernym bogaceniu się.
Zwykle jako przykład podaje się niejakiego p.Forda, jaki to był dobry człowiek , bo zajmował się dobroczynnością. Zgoda. Zajmował się, ale dopiero wtedy, kiedy już mu się uszami wylewało. Podobnie ustawił się p. Gates.
Ogólnie wiadomo, że Światem żądzą wielcy finansiści i bogacze. Jak myślisz? Dlaczego oni usiłują rządzić Światem?
bury
.





